RSS
wtorek, 31 marca 2009
Jutro Prima Aprilis, ale dzisiejszy wpis będzie antyprimaaprilisowy. Postanowiłem przyjrzeć się bliżej sprawie dotyczącej tego jak profile niefikcyjne chcą się uwiarygodnić. Na pewno wiele razy zdarzyło się Wam trafić na profil, który sprawiał wrażenie nie do końca wiarygodnego. Oczywiście wiele profili wśród tej całej rzeszy ponadprzeciętnie wspaniałych jest faktycznie założone przez osoby przedstawione na zdjęciu. Nie mam zamiaru twierdzić, że jest inaczej. Dzisiaj jednak chcę pokazać na co zwracać uwagę przed skometowaniem zdjęcia pięknej i powabnej dziewczyny. Pierwszy objaw jest dość oczywisty. Zdjęcia pochodzące z internetu posiadają zwykle nadruk z adresem strony www, najczęściej w prawym dolnym rogu. Osoba, która próbuje się uwiarygodnić ukrywa ten znak za niewinnym symbolem wstawianym do zdjęcia lub ucina fotografię, aby nie pokazać tego symbolu. Wystarczy jednak dokładniej się przypatrzyć i wyraźnie widać, że uśmiechnięta buźka zasłania fragment litery lub cyfry:



Na każdym ze zdjęć osoba umieszcza swój numer profilu, aby nie dopuścić do tego, aby ktoś zabrał jej zdjęcia i założył swój profil podpisując się swoim (lub innym wymyślonym) nazwiskiem. Najprostszym sposobem uwiarygodnienia się jest zrobienie sobie zdjęcia z kartką na której napiszemy własne imię i nazwisko lub po prostu adres profilowy. Taka czynność pozwoli zamknąć usta wszystkim niedowiarkom, którzy nie wierzą, że tak piękna osoba może stąpać po terytorium Polski i mieć konto z bezpruderyjnymi fotkami na NK. Ta czynność nie jest możliwa, gdy osoba posiada zdjęcia kogoś innego. Sprytnym sposobem wykazała się jedna z użytkowniczek robiąc zdjęcie ekranu monitora i przytrzymując kartkę. Proszę spojrzeć w prawy górny róg zdjęcia - tam najprawdopodobniej kończy się fragment monitora:



Takie konta niefikcyjne chcą żyć własnym życiem klasowym, dołączają więc do rzeczywistych szkół i klas. Wydawać by się mogło, że takie działanie wywoła oburzenie, bo jest podszyte kłamstwem, ale ostatnio natrafiłem na interesującą rozmowę dotyczącą takiego konta przeprowadzoną na forum klasy:



Z okazji 1 kwietnia przypominam, że większość łańcuszków i dziwnych wiadomości będzie coraz bardziej absurdalna i przesyłana przez osoby, które w ten dzień mogą zrobić nam psikusa bez konsekwencji, więc najlepiej po prostu nie dać się oszukać. Oto kolejna łańcuszkowata wiadomość, którą dostał jeden z czytelników:



Temat tej notki mówi, aby nie dać się oszukać, ale jeśli uważasz, że sprawisz komuś przyjemność w ten dzień to czemu by nie?
20:25, nowankb
Link Komentarze (9) »
sobota, 28 marca 2009
Mors to człowiek, który nie boi się lodowatej wody czy też piekielnie zimnego klimatu. Klimat taki szczególnie jest odczuwalny zimą - co prawda mamy już wiosnę, ale warto wrócić pamięcią do tego bielszego czasu. Dzisiaj przyjrzę się osobom, którym nie straszna niska temperatura i poprzez zabawę w śniegu - trzeba to uczciwie przyznać - zdobywają szacunek wśród znajomych. Kąpiel w wodzie, której temperatura może sięgać zero stopni celsjusza to, rzecz jasna, wyższa szkoła jazdy. Problemem też jest, jak się zaraz okaże, brak dostępu do jeziora. Czy kąpiel w śniegu jest tak samo hartującym i rajcującym przeżyciem?



Jak w takim razie zostać śniegowym morsem w przypadku, gdy najbliższe jezioro znajduje się wiele kilometrów od mieszkania przyszłego morsa lub jezioro, które znajduje się w okolicy służy prywatnej firmie na skład do nieprzyjemnie pachnących płynów? Przedstawię krótką historię ewolucji człowieka do śniegowego morsa (nie mylić z żadnym innym morsem) - nie stosować w domu! Gdy poczujemy, że jesteśmy gorący duchem i ciałem to pod wpływem adrenaliny półnago wybiegamy na zewnątrz - najlepiej w nocy i najlepiej na własne podwórko (nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego nie należy wbiegać na podwórko sąsiada):



Po chwili dezorientacji i przeraźliwego zimna nasze ciało zaczyna się przyzywczajać do niskiej temperatury. Radość płynąca z tego faktu jest nie do opisania:



Radość może być tym większa, jeśli w pobliżu nasi znajomi akceptują ten wybryk, a jeszcze lepiej jeśli sami są pod wpływem przyciągania śniegowego:



Śniegowy mors to spełniony i szczęśliwy mors. Podróż do ciepłych krajów jest zbyteczna, bo klimat polskiej zimy to dla niego ciepła bryza Majorki...

10:04, nowankb
Link Komentarze (20) »
środa, 25 marca 2009
W tamtym roku zwróciłem uwagę w jednym z wpisów na zgubne skutki picia alkoholu. Dzisiaj odświeżam tą kwestię próbując zrozumieć dlaczego picie sprawia tak wiele przyjemności. Przecież nie piją dla sportu, prawda?



Skoro wszystkie zdjęcia wyraźnie ukazują, że picie jest złe i prowadzi do przewidywalnych skutków to może warto pokazać samemu, że zaglądanie do kieliszka nie prowadzi do niczego pozytywnego...



Interesująca ciekawostka związana z alkoholem. Wikingowie po udanych wyprawach grabieżczych urządzali uczty podczas których używali czaszek swych wrogów do picia alkoholu. Przerażające. Na szczęście tamte czasy odeszły w zapomnienie...



Słowo "toast", które dzisiaj oznacza życzenia dobrego zdrowia, zostało po raz pierwszy wypowiedziane w starożytnym Rzymie podczas jednej z uczt, gdy kawałek pieczonego chleba wpadł jednemu z ucztujących do kielicha z winem. W dzisiejszych czasach zawsze jest okazja do toastu, gdy spotykają się dobrzy znajomi...



We wczesnych czasach naszego wieku, gdy Kościół twierdził, że alkohol jest dobrym podarunkiem od samego Stwórcy - picie alkoholopodobnych produktów nie było czymś niewłaściwym, a nawet wręcz przeciwnie. Zdarzało się, że gdy osoba odmawiała picia tego boskiego napoju była podejrzewana o herezję. Oczywiście spoglądając dzisiaj z niedowierzaniem w tamte średniowieczne czasy można dojść do wniosku, że takie poglądy były co najmniej niedorzeczne...

18:41, nowankb
Link Komentarze (18) »
 
1 , 2 , 3 , 4

Info
Jakimi niezwykłymi zdjęciami dzielimy się ze znajomymi na portalach społecznościowych? Wyślij swoją propozycję do wpisu (intrygujące zdjęcie, ciekawy profil lub niezwykły komentarz) związaną z portalem społecznościowym (np. NK) na adres:
nkblox(małpa)gmail.com
lub skorzystaj z tego formularza
.

Uwaga
Zdjęcia znajdujące się na blogu są zdjęciami nadesłanymi przez czytelników. Jeśli Twoje zdjęcie zostało wykorzystane bez Twojej wiedzy, a tym samym nie wyraziłeś (nie wyraziłaś) zgody na publikację zdjęć na tym blogu oraz chcesz jego niezwłocznego usunięcia - wyślij e-mail z tą informacją na podany powyżej adres. W treści e-maila zamieść link do zdjęcia oraz przyczynę.

Ten blog nie jest skierowany przeciwko jakiejkolwiek osobie, a jedynie ukazuje charakter zachowań, społeczny styl życia wyrażany za pomocą zdjęć w portalu społecznościowym.

Blog respektuje zasady prywatności - osoby na zdjęciach mają zasłonięte twarze, a ich dane (oraz dane osób, które skomentowały ich zdjęcia) zostały wymazane. Zdjęcia należą do swych właścicieli, treść komentarzy jest własnością ich autorów. Zamieszczając komentarz lub wysyłając propozycję do zamieszczenia na blogu akceptujesz regulamin oraz zasady panujące na tej stronie.

Pełny regulamin i zasady



Linki
NK.PL
pstryk-pstryk.pl
Blog o Happy Harvest
Śmieszne zdjęcia z nk
Wklejki na NK